Najpierw kilka razy dźgnął ją nożem, a potem przyczynił się do jej upadku z trzeciego piętra. We wtorek w Olsztynie ruszył proces mieszkańca Giżycka, oskarżonego o usiłowanie zabójstwa żony. Sąd na wniosek pełnomocnika pokrzywdzonej w całości wyłączył jawność procesu.

W kwietniu ubiegłego roku jako pierwsi podaliśmy informacje o tragedii na ul. Moniuszki w Giżycku, gdzie były żołnierz zawodowy po kolejnej awanturze próbował zabić swoją małżonkę. Według ustaleń prokuratury 53-latek "działając w zamiarze bezpośrednim, usiłował zabić swoją żonę w ten sposób, że zadał jej kilka ciosów nożem w okolice szyi, twarzy oraz nogi. Następnie, gdy pokrzywdzona podejmując ucieczkę znajdowała się za barierką balkonu mieszkania na wysokości trzeciego piętra, poprzez celowe uderzenie donicą z ziemią w głowę kobiety, oskarżony miał spowodować jej upadek z 10 metrów na ziemię".

Wtorek był pierwszym dniem procesu giżycczanina. Jak informuje rzecznik Sądu Okręgowego w Olsztynie sędzia Adam Barczak, podczas rozprawy oskarżony złozył wyjaśnienia, przesłuchano także siedmioro świadków. Jutro (środa) ciąg dalszy procesu.