Taki tytuł nosi monografia Koszykarskiego Klubu Sportowego "Vigors" Giżycko, która ukazała się trzy lata temu przy okazji symbolicznego powrotu na parkiet zespołu trenerki Selwiny Nowakowskiej. W latach dziewięćdziesiątych minionego stulecia Vigorsi byli prawdziwą perełką giżyckiego sportu. W ciągu pięciu lat pododopieczni trenerki Nowakowskiej z przysłowiowych "chłopców do bicia" stali się trzecioligowym tuzem, a ich mecze zapełniały halę do ostatniego miejsca. Drużyna przestała istnieć w 1997 roku - po przegranych barażach o wejście do drugiej ligi.

"Rozwijamy dyskusje nad tezami zjazdowymi. Partia czeka na twoje wnioski i propozycje" - głosi hasło na banerze umieszczonym na budynku legendarnego kina "Fala". Przyznają Państwo, że centralne miejsce Giżycka na przestrzeni lat zmieniło się diametralnie. I nie mówimy tu wyłącznie o tym, że z kinowej fasady zniknęły wyświechtane PZPR-owskie slogany.

Gdyby nie Maria Szarska, która wraz z mężem Stanisławem przez ponad 35 lat prowadziła kultowe studio fotograficzne w Giżycku (najpierw na ul. Obrońców Stalingradu - obecnie Olsztyńska,potem na ul. Warszawskiej),  nasza wiedza o historii miasta i jego dawnych mieszkańcach byłaby znacznie uboższa. Pani Maria była bowiem "samozwańczym dyżurnym archiwistą" swojej "małej Ojczyzny", utrwalając na bezcennych dziś fotografiach wszystko to, co działo się w miasteczku nad Niegocinem.