Sześć zarzutów usłyszał mieszkaniec gminy Wydminy, zatrzymany przez policję na początku lipca. Na razie mężczyzna trafił do aresztu na trzy miesiące, ale wiele wskazuje na to, że jego pobyt za kratkami może się znacząco przedłużyć.

Najpierw ukradł łódź, potem włamał się do smażalni ryb. Błyskotliwą "karierę" 21-latka na przestępczej ścieżce przerwali jednak policjanci, a niebawem o jego losie zdecyduje sędzia. Niewykluczone, że po rozprawie mężczyzna będzie dużo wolnego czasu na przemyślenie dotychczasowych życiowych wyborów oraz przyszłości