Bez pocztów sztandarowych, apelu poległych i tradycyjnej salwy honorowej, ale za to z hymnem odśpiewanym a capella (w obliczu chwilowego "buntu" sprzętu nagłaśniającego) - tak w tym roku z konieczności wyglądały w Giżycku obchody rocznicy wybuchu II wojny światowej. Po nabożeństwie w kościele p.w. Ducha Św. Pocieszyciela krótkie okolicznościowe przemówienie pod pomnikiem Sybiraków i Żołnierzy Armii Krajowej wygłosił burmistrz Giżycka Wojciech Iwaszkiewicz. Ostatnim akordem wtorkowych obchodów było złożenie kwiatów przez przedstawicieli wojska, samorządów, organizacji kombatanckich i szkół.

"To było wspaniałe widowisko i prawdziwe kolarskie święto dla całych rodzin" - czytamy w relacji na stronie organizatora "Bitwy o Twierdzę Boyen", czyli piątego etapu cyklu letnich wyścigów Milko Mazury MTB. "Szkoda, że te całe rodziny nie mogły w tym święcie normalnie uczestniczyć" - ripostują niektórzy zawodnicy i ich najbliżsi. O co chodzi? Jak zwykle - o pieniądze.

Niedługo, bo zaledwie dobę trzeba było czekać na odpowiedź Rady Gminy Giżycko na apel Rady Miejskiej w Giżycku, dotyczący ewentualnej fuzji obu gmin. Podczas czwartkowej sesji radni gminni jednogłośnie przyjęli stanowisko o treści: "Nie wyrażamy zgody na połączenie Gminy Giżycko z Gminą Miejską Giżycko oraz na zmianę granic Gminy Giżycko". Niezwykle obrazowo sprawę skomentował jeden z miejskich radnych: "Pokazali nam środkowy palec". I chyba trudno się nie zgodzić z jego opinią.